
Odwołany pociąg (28.05.2024)
W nocy wiało chyba najmocniej od czasu wjechania na Saharę. Nasz namiot został owiany z każdej strony i rankiem wyglądał to tak jakby wokół niego wykopano fosę. Ale spało się wyśmienicie. Śniadanie zjedliśmy na stojąco, niemal w biegu, bo siła wiatru niewiele zmalała. Po spakowaniu obozowiska ruszyliśmy w kierunku monolitu




