Blog o Afryce - strona 3

Zambia

Między Livingstone a Lusaką

Nieśpieszny poranek nad Zambezi ma smak kanapek z serem i pomidorem i długich, leniwych westchnień. W końcu nigdzie się dziś nie spieszymy – popołudniowy wylot z Livingstone daje nam czas, którego zazwyczaj brakuje. Prawie zapomnieliśmy, jak to jest pozwolić podróży płynąć własnym rytmem, bez wszechobecnych powiadomień, bez niekończących się list rzeczy do zobaczenia.

Czytaj więcej »
Zambia

Gdzie dym grzmi, rodzą się nosorożce

To była ostatnia pobudka tak wcześnie rano. Musimy być w samochodzie o 6:30.
Emanuel, nasz kierowca, przysypia z czołem opartym o kierownicę w przerobionej Toyocie Hilux. Mówiono mu, że ma być po nas o 6:00, więc jest o 5:40 – tak na wszelki wypadek, by nie zepsuć tego dnia już na starcie.

Czytaj więcej »
Zambia

Dym który grzmi czyli dwie strony jednego cudu świata

Budzi nas ledwo dostrzegalny świt, pierwsze dźwięki ptaków i obietnica przygody. Dziś ruszamy nad Wodospady Wiktorii, zaczynając naszą podróż od strony Zimbabwe, by potem wrócić do Zambii – niecierpliwość wypełnia nasze ciała, jakbyśmy wypatrywali tajemnicy na końcu świata.

Czytaj więcej »
Zambia

Droga T1

Wyruszyliśmy jeszcze przed wschodem słońca, gdy powietrze nad Zambezi pachniało ciszą i obietnicą nowego dnia. Śniadanie, skromne w swej formie, lecz doskonałe w smaku, podane przez Mosesa i jego zespół, miało w sobie zambijską szczerość – słodka herbata, jajka i chrupiące tosty.

Czytaj więcej »
Zambia

Ślady ukryte w buszu i przygoda nad rozlewiskiem Zambezi

Budzimy się, zanim jeszcze niebo zdąży poblednąć, kiedy poranki w Afryce mają posmak chłodu i mgły. Piąta trzydzieści, w wodzie odbijają się pierwsze przebłyski dnia. Wsiadamy na motorówkę – nieco zaspani, otuleni w kurtki i koce – i płyniemy na nasz game drive do Lower Zambezi National Park.

Czytaj więcej »
Zambia

Z nurtem Zambezi: tam, gdzie hipopotamy śnią na wolności

Ten dzień należał do Zambezi, czwartej co do długości rzeki w całej Afryce, rozciągającej swoje 2,5 tysiąca kilometrów od Angoli, przez sześć krajów, aż do Oceanu Indyjskiego. Zambezi to żyła, która od zawsze karmiła miasta i wioski, była drogą handlu i legend, a dziś – szlakiem marzeń turystów szukających spotkania z dzikością.

Czytaj więcej »